sobota, 1 sierpnia 2015

Dobrze mi, nie chcę zmian, nie namówisz mnie kolejny raz. Dobrze jest, jedno wiem; że już nigdy nie wrócę tam.

Marianne Melody Eriksson
05.05.1995r. 
Tancerka
Urodzona w Danii
Obsesyjne dbanie o linię
Czteronożni przyjaciele: Brudas i Lizus
Potrzebuje kogoś kto powstrzyma ją przed anoreksją
Ukończona Szkoła Baletowa Wiedeńskiej Opery Krajowej

"Gdy byłam malutka tatuś zabierał mnie do opery na sztuki baletowe. Już za pierwszym razem zakochałam się w tiulowych spódniczkach i zgrabnych ruchach baletnic. Chciałam zostać jedną z nich. Chciałam być tancerką. Pamiętam jak tatuś kupił mi moje pierwsze baletki. Były różowe, inne dziewczynki miały białe. Już wtedy się wyróżniałam. Te baletki, mimo że sporo za małe, znoszone i zniszczone, wciąż wiszą w mojej szafie. Dziś, stojąc na scenie w świetle reflektorów, czuję się jakby tatuś wciąż siedział na widowni i mnie dopingował. Dziś mam już na sobie pointy. Dziś jestem już gwiazdą. Jestem najlepsza." 

Małe mieszkanie nad cukiernią

"Po śmierci tatusia musiałam sprzedać dom. Wmawiałam sobie, że to ze względów finansowy, ale tak naprawdę wszystko mi tam o nim przypominało. O nim i o mamie, która pamiętam tylko dzięki zdjęciom. Otworzyłam drzwi i weszłam do pustego, małego, lecz przestronnego mieszkania, postawiłam walizkę pod ścianą i zaczęłam rozplanowywanie tego co miałam, tego co musiałam kupić oraz moich finansów. Dla niektórych plusem tego mieszkania byłaby cukiernia wręcz pod stopami, jednak o ironio, jako tancerka musiałam trzymać linię. Ja znalazłam inny urok tego miejsca, z mojego mieszkanka było wyjście na dach. Od razu urządziłam tam ogródek."

Wiener Prater

"Główna aleja. Uwielbiam nią spacerować. Zwłaszcza wieczorem, gdy granatowe niebo jest przejrzyste i rozświetlane przez tysiące gwiazd. Dokładnie tak jak teraz. Idę, obserwując je pomiędzy drzewami. Wygląda magicznie. Dostrzegam spadająca gwiazdę, zamykam oczy i myślę życzenie; dokładnie tak jak uczyła mnie mama, to jedyne co o niej pamiętam. Kazała mi wierzyć w marzenia. Gdy otworzyłam oczy, zobaczyłam JEGO. Robił dokładnie to co ja. Obserwował niebo i właśnie myślał życzenie."

Pierwsze kłamstwo

"Nie, panie władzo, to był wypadek. Potknęłam się i spadłam ze schodów. Wszyscy panu powiedzą jaka za mnie niezdara. - nakłamałam oficerowi policyjnemu i lepiej żeby nikogo o to nie pytał. Nawet moje rywalki, które przeklinają mnie pod piekło, nigdy nie powiedziałyby, że jestem niezdarna. Niestety musiałam kłamać, nie chciałam go wydać. Toksyczna miłość, słyszeliście o tym kiedyś? A treren przejął się tak moimi siniakami, że wezwał policję. Po tym nauczył się ranić mnie tak, by nikt tego nie widział, nawet mój trener." 

Załamanie

"Żyletka upadła na podłogę, a czerwona ciecz spływała strużkami po mojej ręce ku łokciowi. Czerwone krople zaczęły znaczyć kafelki w łazience, a ja sie rozpłakałam. Co ja zrobiłam? Przeciez to nic nie dało, zadało mi jedynie więcej bólu. Uświadomiła sobie, że gdyby tatuś sie dowiedział byłby bardzo zły, trener byłby zły, mama by sie zawiodła, a JEGO to nic nie obchodzi. Juz więcej tego nie zrobiłam." 

Świeże Powietrze

"I znów idę główną aleją Wiener Prater. Znów obserwuje niebo. Znów zamykam oczy. I znów myślę życzenie. Teraz jestem  wolna, ale już nigdy nie zniknie blizna, którą ON zostawił na mojej duszy." 


|| SZNURKI ||

***
Także witam się ładnie 
Pani z tumblra (chyba, google grafika tak powiedziało ) 
Cytat z piosenki "Pusty dom"

14 komentarzy:

  1. [ A tu tak pusto to przyszłam się przywitać :D Biedna... A tak przy okazji: "A teren przejął [..]" chyba miało być trener. To co zrobimy im jakiś wątek? Tylko pomysł... ]

    Sky

    OdpowiedzUsuń
  2. [Hej :). Czytając kartę wyłapałam gdzieś błąd klawiaturowy (brak ogonka, daszku i tak dalej). Ale musiałam iść i nie pamiętam gdzie on był ;D. A na telefonie trudno mi się czyta.
    W każdym bądź razie dzięki za powitanie. Wątek bym chętnie napisała ale brak mi póki co pomysłów :( A Hennig możesz znać Teen Wolf (gra tam Malię <3)
    Tayla

    OdpowiedzUsuń
  3. [ Wow. Co za zaszczyt. Wow. Wow. Aż przerwałam grę xD. Mam Cię spacyfikować? :>]

    Sean

    OdpowiedzUsuń
  4. [Susan miała pojawić się też tutaj. Ale stwierdziłam ze kompletnie nie pasuje. Więc jest Tayla :D
    Poglowkuj. Ja tez to zrobię jak wrócę z pracy. I wtedy się odezwę :) Miłego dnia ! : ]
    Tayla

    OdpowiedzUsuń
  5. [ Pomysł mi się podoba. To wpadłaby pod koniec i Sky chciałaby z nią porozmawiać, bo skoro zastanawiasz się nad dopisaniem, że jest anorektyczką to znaczy, że jej wygląd też trochę mówi. Sky trochę w pracy zajmuje się dietetyką i pilnuje by jej dziewczęta dobrze się trzymały, nie ma zamiaru być świadkiem jak jakaś mdleje czy coś podobnego. MM może różnie zareagować na takie sugestie... ]

    Sky

    OdpowiedzUsuń
  6. [ Cześć, cześć! :)
    szlicznA pan? xDD bo żeby z dzieciakami pracować to trzeba mieć wielkie serce. A jeszcze większe do ich rozchisteryzowanych rodziców :P ]

    OdpowiedzUsuń
  7. [ No to dawaj, zaskocz mnie :P ]

    OdpowiedzUsuń
  8. [Może kiedyś starszy brat Tay starał się nieco uwieść Mel? Ale ze względu na różnicę wieku zrezygnował z tej znajomości. Oczywiście wcześniej Mel i Tay się poznały. Kontakt się urwał i dopiero po jakimś czasie znów się spotkają. Może na przykład przy wyprowadzaniu psów? :) ]
    Tayla

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak każdego ranka wypiła szybką kawę i pognała do klubu. Poszła na piechotę, ponieważ już dawno uznała, że branie auta na tak krótką podróż jest bezsensowna, a logicznym było, iż spacer jest o wiele zdrowszy. Wchodząc do budynku przywitała się z Karen, która dzisiaj zastępowała nową recepcjonistkę. Następnie kupiła małą wodę, przebrała się i zaczęła swoje pierwsze zajęcia tego dnia. Gdy ostatnie dobiegały już końca wyłączyła muzykę i odwróciła się twarzą do dziewczyn. Podziękowała im i pogratulowała za to jakie robią postępy, oczywiście przypomniała też o następnych zajęciach, które miały miejsce za dwa dni i nakazała zdrowo się odżywiać. Dbała o swoje podopieczne najbardziej jak mogła, nigdy nie dopuściła do tego by któraś z nich doprowadziła się do złego stanu czy nawet do anoreksji, pewnie od razu by wyleciała. Wszyscy już wychodzili i Sky również miała taki zamiar, ale do sali weszła jakaś rudowłosa dziewczyna. Szatynka przyjrzała jej się uważnie zastanawiając się czego ona tu szuka. Chyba nie przyszła na zajęcia, przecież wyglądała jak skóra i kości... Ale jej strój mówił sam za siebie, najwyraźniej po prostu pomyliła godziny. Kobieta zastanowiła się chwilę i przypomniała sobie, że Karen wspominała o kimś nowym.
    - Zajęcia już się skończyły, musiałaś pomylić godziny. - uśmiechnęła się zbierając swoje rzeczy.

    Sky

    OdpowiedzUsuń
  10. [ Myślę, że opcja z samoobroną jest świetna :) tylko, czy zapisałaby się na trening grupowy, czy chciałaby zajęcia indywidualne? ]

    OdpowiedzUsuń
  11. [ ok! tylko, że w tym przypadku wydaje mi się, że lepiej, żebyś Ty zaczęła. Ale jeśli to problem, to oczywiście ja mogę ;) ]

    OdpowiedzUsuń
  12. [ 100% moich wątków póki co to moje rozpoczęcia (chyba) xD ]

    Tony spełniał się jako lekarz pediatra. To była jego pasja, jego praca, ale też źródło ogromnego stresu. Żeby go rozładować potrzebował drugiej pasji, jaką był sport. A dokładniej samoobrona - krav maga. Zaczęło się od tego, że sam zapisał się na kurs, ale z każdym kolejnym treningiem i egzaminem, stawał się coraz lepszy i lepszy. Kumple zaczęli do niego dzwonić, by w weekendy zorganizował jakieś ćwiczenia, więcej czasu to on ich szkolił, niż ich trener. W końcu zrobił uprawnienia i dwa razy w tygodniu prowadził zajęcia w jednej z popularnych siłowni. Pieniądze z tego były dobre, a on robił, to co lubił. Poza tym, dla niego to była misja. Wierzył w to, że dzięki jego naukom ktoś kiedyś uratuje życie sobie, albo komuś innemu. I to było piękne.

    OdpowiedzUsuń
  13. [Zaaczniij nam proszęęę :D ]
    Tay

    OdpowiedzUsuń
  14. Przechadzałam się po parku akurat było wesołe miasteczko więc razem z przyjaciółmi zaczepiliśmy, bo czemu nie.
    PO paru minutach zauważyłam znajomą dziewczynę, kiedyś z nią byłam w szkole baletowej przez krótki czas.
    Podeszłam do niej, reszta poszła rozrabiać i bawić się.
    - Kopę lat Melody, jak tam. Pamiętasz mnie Jasmin bądź Kels. Byłyśmy razem w szkole baletowej, znaczy ja byłam tylko pół roku potem odeszłam. Co tu robisz może przejdziesz się ze mną i moją paczką. Znasz niektórych. - uśmiechnęłam się do niej.
    Pokazałam żebyśmy poszły razem, i czekałam aż zareaguje. - Melody choć.

    Jasmine

    OdpowiedzUsuń